Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2015

Aeolian dla Mamy

Kolejna chusta wydziergana w ramach Razemrobienia z IK. Aeolian Elizabeth Freemann. Ostrzyłam na nią zęby od dawna, ale wciąż brakowało mi odwagi do tak eterycznej, wzorzystej i bogatej chusty. I dobrze, bo z Agą poszło jak z płatka :)
Chustę wydziergałam dla mojej Mamy, jako prezent w podziękowaniu za pomoc przy dzieciach w zimie. Codziennie odprowadzała i przyprowadzała mi Krysię z przedszkola, a ja nie musiałam się tarabanić z malutkim Antosiem co rano. Jak trzeba było pójść z jednym do lekarza, to Mama zajęła się drugim. Nie wiem jak poradziłabym sobie bez tej pomocy.
Mamo, jeszcze raz wielgachne D Z I Ę K U J Ę!!!









METRYCZKA:
wzór Aeolian Shawl autorstwa Elizabeth Freeman
Wełna: Roma Midary kolor pastelowy błękit
druty: drewniane KP 3,5mm
koraliki: niebieskie Preciosa 4mm

EDIT: etykieta/banderola z ostatniego zdjęcia do ściągnięcia tutaj

środa, 1 października 2014

Frozen Leaves dla Anety

Jeszcze w czerwcu zrobiłam chustę dla Anety,  koleżanki z pracy. Był to prezent w podziękowaniu za pomoc w ważnej dla mnie sprawie. Aneta dostała chustę tydzień temu, więc mogę pokazać ją teraz szerszemu światu.



Wybór wzoru nie był łatwy. Koncepcję zmieniałam chyba ze 3 razy, w końcu wybór padł na Frozen Leaves. Bardzo wdzięczny wzór liści, troszkę przypomina mi popularną Gail, bo raz że listki, a dwa, że chusta powiększa się poprzez dobudowywanie kolejnych liści na brzegach i w centrum chusty.






Frozen Leaves zrobiłam z Alize Angora Gold, w odcieniach brązu, które są bardzo w stylu Anety. Druty 4,5mm.




Anetko, wiem że czasem tu zaglądasz, więc jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc!!! :*


wtorek, 20 maja 2014

Zrób dzieciakowi frajdę cz 2

Dziś kontynuuję rozpoczęty ostatnio wątek dziecięcy. Długo czekałam na pogodę i w końcu dziś udało mi się zrobić zdjęcia "plenerowe".
Przedstawiam Wam Stormy Dawn, czyli najszybszego konia w miasteczku :) Jego wykonanie to czysta przyjemność, a radość w oczach Krysi kiedy go dostała... bezcenna !





Odkąd go ma codziennie w domu rozlega się radosne "patataj"! 





Czy nie sądzicie że jest to idealny prezent na Dzień Dziecka? A autorka ma w zanadrzu jeszcze kilka ciekawych propozycji

*****

Zostałam niedawno obdarowana przez Ursę wyróżnieniem


Dziękuję serdecznie za ten zaszczyt! Swoim zwyczajem jednak nie będę przekazywała wyróżnienia dalej.

czwartek, 16 stycznia 2014

Moja pierwsza Gail

Dziś kolejny prezent jakim zostali obdarowani moi bliscy. Tym razem prezent dla Mamy, czyli chusta Gail. Chyba nie pomylę się bardzo mówiąc że powstały już tysiące wersji tej chusty na całym świecie. Moja powstała z dość grubej jak na chustę włóczki, którą regularnie oglądacie na moim blogu, do tego dość duże szklane koraliki. Czy ja już kiedyś nie pisałam, że uwielbiam ten efekt kropelek rosy, które robią te koraliki? Mama zdaje się być zadowolona z prezentu bo używa cały czas :)
O tej chuście wspominałam już tutaj, bo zrobiłam ją już w czerwcu! :)
OK, zostawiam Was ze zdjęciami







PS. Zapraszam do polubienia mojej strony na Fejsbuku. Odnośnik po prawej u góry. 

Do zobaczenia wkrótce!

wtorek, 14 stycznia 2014

Świąteczne poduchy

Wiem że już dawno po Świętach ale ja nie pokazałam Wam jeszcze prezentów którym obdarowałam moich najbliższych. W tym roku każdy dostał coś Hand made by BabaAga :)

Brat z Żoną dostali poduchy z damami. Koronka gotowa, pasmanteryjna, nie wiem skąd ją mam.Tak strasznie mi się podobają że uszyję chyba podobne dla siebie :)






Moja Siostra z Mężem dostali poduszki z motywem rowerowym, jako że oboje są zapalonymi kolarzami. Podobne zrobiłam już kiedyś dla Lucy. Tym razem koronkę zrobiłam szydełkiem. Myślę że kolor kordonka doskonale spasował się z żarówiastym pomarańczem kanapy Siostry :)







Wszystkie poduszki uszyłam z tkaniny kupionej w Ikei , transfer nadruków wykonałam metodą nitro, a grafiki pochodzą stąd. Każda poducha dumnie opatrzona moją "firmową" metką.

Jak się Wam podobają?

środa, 24 lipca 2013

Czy to aby nie za wcześnie?

Na początku chcę Wam podziękować za słowa otuchy pod poprzednim postem. Dobra wieść jest taka że mam już część zamienną więc jeśli wszystko dobrze pójdzie to jeszcze dziś odpalę moją machinę szyjącą.

*****

Pewnie pomyślicie że upadłam na głowę, ale zabrałam się za prezenty gwiazdkowe. Ja wiem, mamy lipiec, żar leje się z nieba, a ja o Gwiazdce... Ale nauczona doświadczeniem poprzednich lat postanowiłam w tym roku ugryźć temat wcześniej, żeby na koniec nie gonić z robótkami z wywieszonym ozorem :p
Pokażę Wam dziś tylko migawkę.



Te z Was które robią na drutach pewnie poznają ten wzór, ale proszę nie zdradźcie się bo nie będzie świątecznej niespodzianki :D

wtorek, 5 marca 2013

Paczka do Radomia

Oj, zaległości rosną. Mam mało czasu na robótki, a i tak postaja szybciej niż jestem w stanie blogować...
Dziś pokażę zawartość paczki którą wysłałam do Szwagrostwa w Radomiu. Tata-Wojtek zamówił sobie w Święta czapkę-pingwina. Z rozpędu zrobiłam jeszcze jedną, trochę mniejszą, która przypadła Neli-wielbicielce "Pingwinów z Madagaskaru"






Dla Mamy-Kasi i młodszej Anielki zrobiłam proste kołnierzyki





 Z tego co wiem przesyłka bardzo ucieszyła odbiorców :)


Ja tymczasem przygotowuję się do Wiosennego Kiermaszu, ale mam kilka skończonych projektów, gotowych do pokazania. A że wreszcie trochę słońca się pojawiło to może uda mi się jakieś przyzwoite zdjęcia zrobić.
Do przeczytania wktótce

czwartek, 14 lutego 2013

Zrobimy wojnę na poduszki? :)

Jeszcze w styczniu na fali euforii i radości z posiadania maszyny do szycia, zaszyłam się w poduszkach. Większość z nich poszła na prezenty, bo okazji nie brakowało.
Rowerowe dla Lucy już widziałyście.
Następny był jasiek dla małego Grzesia z okazji jego pierwszych urodzin



Dzień Babci i Dziadka też zaowocował w poduchy


Żeby nie było że szewc bez butów chodzi to i na naszą domową kanapę zrobiłam poduszki paryskie




Póki co maszyna poszła w odstawkę, bo na tapecie mam parę projektów drutowych i szydełkowych, o których mam nadzieję już wkrótce.

Cieszę się że podobała się Wam czapa reniferowa, dziękuję za wszystkie słowa uznania!