Strony

poniedziałek, 22 lipca 2013

And the winner is...

Najmocniej przepraszam Was za opóźnienie w ogłoszeniu wyników candy. Wynikło to z przyczyn losowych, niezależnych ode mnie i mało przyjemnych.

Dlatego czym prędzej nadrabiam zaległości i ogłaszam co następuje.
Zwyciężczyniami zabawy zostają:



Madebymali i My precioussss proszę o kontakt mailowy i podanie adresu do wysyłki nagród.
Teraz Dziewczyny są zobowiązane do zrobienia do końca tego roku zadeklarowanych projektów z wygranej włóczki. Czekamy niecierpliwie na Wasze chusty i tuniczki :)

Wszystkim pozostałym uczestniczkom zabawy dziękuję za udział, frekwencja bardzo mile mnie zaskoczyła  i możecie być pewne, że to nie jest moje ostatnie słowo w rozdawaniu włóczek... ;)

piątek, 19 lipca 2013

Wypadam z gry...

Wypadam z gry w szycie. Nie na wiem jak długo, mam nadzieję że na krótko. A to wszystko przez małą śrubkę, która się złamała a jej ułamany koniec nie pozwala zainstalować mi igły w maszynie.


 No co jak co ale bez igły nie da się szyć.

I tak Sukienka Retro Imienia Mnóstwa Wypustek skrojona i gotowa do szycia leży i kwiczy:


 Podobnie piórnik z Letniej Szkoły Szycia będzie musiał poczekać:




W tym miejscu muszę powiedzieć dobre słowo pod adresem miłego Pana w serwisie maszyn Silver Crest. Już miałam spakowaną maszynę żeby ją odwieźć do Lidla do naprawy ale mnie oświeciło i zadzwoniłam na numer serwisowy. Pan przez telefon zdiagnozował usterkę (bo ja wcześniej nie wiedziałam co się stało i dlaczego ta igła nie chce wleźć), poprosił żebym wysłała mu zdjęcia na maila, a on przyśle mi części zamienne. No bosko! Mam nadzieję, że sprawa tak gładko i szybko dobiegnie do szczęśliwego finału. Póki co wielki plus!

 Co nie zmienia faktu że mnie nosi, ręce mnie świerzbią i jestem zła jak osa przymusową przerwą w szyciu.

środa, 10 lipca 2013

Zielono mi czyli pesto z pietruszki

Dziś będzie kulinarnie.

Dostałam wczoraj sporą ilość natki pietruszki od sąsiadki. Wiecie, taka ekologiczna, pełna słońca i pachnąca natka... Jako że zapas zamrożonej na zimę już  mam, a suszonej nie używam dużo, przerobiłam ją na pesto. Odkryłam to pesto w ubiegłe lato i w tym roku też będę się nim objadać. Podzielę się z Wami przepisem na to cudo.



Zielone pesto z natki pietruszki

  • pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
  • ząbek czosnku
  • po 1-2 łyżki nasion słonecznika, dyni lub sezamu
  • szczypta pieprzu
Natkę przebrać, tzn zostawić listki, grubsze łodyżki wyrzucić. Wszystkie składniki zmixować na gładką masę mixerem lub blenderem. Przechowywać kilka dni w lodówce.
Idealne do chleba z masłem, albo makaronu na szybki, lekki obiad w gorący dzień




Jak widzicie przepis jest dziecinnie szybki i prosty. A efekt? Mmmmmmm... A do tego jest piekielnie zdrowe - o wspaniałych właściwościach pietruchy możecie poczytać w internecie.
I kto powiedział że jak zdrowe to musi być niedobre?


Uwaga! Pesto zostaje trochę na zębach więc zanim wyszczerzycie się do kogoś w uśmiechu to przejrzyjcie się w lusterku :D 



Bon apetit!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Czekolada z wanilią czyli fartuszek o dwóch twarzach

Przystąpiłam do Letniej Szkoły Szycia u Intensywnie Kreatywnej. Pierwszym "prawdziwym" uszytkiem był dwustronny fartuszek kuchenny. Długo nie wiedziałam z czego go uszyć. W końcu wyciągnęłam ze skrzyni na materiały brązową i kremową tkaninę i voila!


 Oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie pozmieniała i nie utrudniła. Już samo szycie fartuszka z 2 kolorów było utrudnieniem, a ja wymyśliłam sobie jeszcze marszczoną kieszonkę z przodu, wykończoną koronką:


Ozdobny ścieg na pasku wg zaleceń:


Wiązanie:

Oba wiązadła są jednakowej długości, mimo że zdjęcie sugeruje coś innego.

I jeszcze jeden rzut na całość:



Jestem z fartuszka bardzo zadowolona. Jest na tyle elegancki że mogę w nim bez wstydu otworzyć drzwi listonoszce :) choć dostrzegam pewne mankamenty i niedociągnięcia.

*****

Przypominam o moim CANDY - zapraszam serdecznie. Aż kilogram włóczki szuka nowych właścicielek!

czwartek, 4 lipca 2013

Morskie opowieści

Tak troszkę w wakacyjnym klimacie, bo wreszcie u nas na południu czuć lato.

Uszyłam sobie torbę, taką zwykłą-niezwykłą dla mnie, na zakupY, żeby wyglądać gustownie w drodze i podczas zakupów w warzywniaku :)
Materiał kupiłam w SH ale nowy, z metra, z beli, za całe 8 zł/mb. Kupowałam go nie mając pojęcia co z niego uszyję. Bawełna okazała się dość sztywna, zwarta, jakby zaimpregnowana. Jako że na ciuch się nie nadawała, padło że uszyję z niej torbę.


Bardzo podoba mi się nadruk z morskimi motywami, jest taki wakacyjny!



Pierwszy raz uszyłam coś z podszewką


Wprawdzie uszyłam tą torbę jako zakupową, ale tak mi się podoba że noszę ją jako torebkę do letnich sukienek :)

Wykonanie tej torby to moja luźna interpretacja tego tutoriala zaproponowanego przez szyjące Szczecinianki

*****

Pozostając w temacie "morskości" pokażę Wam część sukienki nad którą teraz pracuję. Jest w kolorze morskim - a jakże! :)


To zdjęcie z wczorajszego wieczora, zanim zaczęłam oglądać "Służące" ("The Help"- piękny film, polecam wszystkim którzy jeszcze go nie widzieli). Teraz jestem już na etapie ozdobnej plisy spódnicy. 
Sukienkę robię  z włóczki którą można wygrać w MOIM CANDY więc jeśli ktoś się jeszcze nie zapisał to zapraszam serdecznie.

wtorek, 25 czerwca 2013

Wakacyjne Candy - Kilo szczęścia u BabaAgi

Ależ mi się ciężko zabrać do komputera. Wychodzi na to że robótki, i to wcale nie małe, pojawiają się u mnie szybciej niż posty, skutkiem czego mam wielkie wobec Was i bloga zaległości.
Dziś zapowiadane już dawno candy - tak na dobry początek wakacji.




ZASADY (przeczytaj uważnie bo są trochę inne niż zwykle)

  1. Wybierz sobie nagrodę- nagrody są 2 ale Ty wybierasz tylko jedną
  2. Zgłoś chęć udziału w zabawie w komentarzu pod tym postem
  3. W komentarzu napisz co zrobisz z wygranej w zabawie włóczki : podaj linka do Ravelry lub innego źródła wzoru lub opisz w paru słowach swój projekt
  4. na swoim blogu, w pasku bocznym umieść powyższy baner, będzie mi również miło jeśli zostaniesz stałym bywalcem mojego bloga (w bocznym pasku znajdziesz guzik do śledzenia mojego bloga przez Bloglovin, o gdzieś tutaj ---->)
  5. zapisy od dziś do 20 lipca.
  6. losowanie i wyniki 21 lipca
  7. Jeśli będziesz jedną z wygranych osób, zobowiązuje Cię to do realizacji projektu : do końca 2013 roku wykonasz wybrany przez Ciebie  projekt z wygranej włóczki i prześlesz mi zdjęcie swojego Dzieła, abym mogła wychwalić je i Ciebie na swoim blogu :)
NAGRODY:

Nagrody jak wspomniałam są 2. Każdą z nich stanowi 10 motków po 50g (w sumie 500g) włóczki Avant Garde Schoeller Wolle w wybranym przez Ciebie kolorze: czerwonym lub niebiesko-zielonym.Myślę że taka ilość wystarczy na wykonanie nawet dużego  projektu. 
Jeśli chodzi o parametry techniczne...


Włóczka nadaje się niemal do wszystkiego: robiłam z niej czapki, szaliki, chusty, teraz mam na drutach sukienkę, świetnie nada się na sweterek, a w planie mam skarpetki. Dobra i na druty i na szydełko. Możliwości są niemal nieograniczone. 
Nosi się świetnie, jest miła i przyjemna w dotyku, chociaż będzie gryzła wyjątkowych wrażliwców bo ma 45% wełny w swoim składzie. Dość słabo się blokuje, ale można ją delikatnie prasować.

Zapraszam serdecznie do zabawy. Liczę że frekwencja dopisze.



wtorek, 11 czerwca 2013

Spodnie jak mleczna czekolada.

Tego typu, luźne spodnie marzyły mi się już od dawna i w końcu je sobie uszyłam. To na pewno nie ostatnie tego typu. Ale do rzeczy.

Spodnie to model 128 z Burdy 7/2012, wg szkoły szycia. Szyło się je bardzo szybko i przyjemnie, a nosi fantastycznie.







Spodnie uszyłam z potężnej poszwy na podwójną kołdrę, zakupionej oczywiście w SH. Mieszanka pół na pół poliestru i bawełny. Było tego naprawdę kawał szmaty: prócz spodni skroiłam z niego jeszcze bluzkę do kompletu, w planie jest koszulowa sukienka i pewnie jeszcze zostanie... Mam nadzieję że wkrótce je Wam pokażę tu na blogu. 

Wystąpili: 
spodnie: mod 128, Burda 7/2012,
koszulka polo Reporter: SH, 
sandały na koturnie: Deichmann,
oraz Krysia :)