Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wraz z całą Rodzinką
życzymy mnóstwo zdrowia, spełnienia najbardziej szalonych marzeń, morza wzajemnej miłości oraz słodkiego, miłego Roku 2014
środa, 25 grudnia 2013
wtorek, 22 października 2013
Pineapple Delight
Najnowszy udzierg w ramach razemrobienia u Intensywnie Kreatywnej, czyli Pineapple Delight. Od tygodnia jest już gotowa i nawet ozdjęciowana, ale wiecie jak ten złośliwy czas przesypuje się przez palce... Człowiek budzi się w poniedziałek rano a wieczorem się okazuje że to już piątek... :)
Chustę zrobiłam z jednego motka Alize Angora Gold z moich tureckich zapasów. Wzór tylko na pozór wydaje się trudny, chustę robiło się bardzo przyjemnie. Do instruktażu Agi sięgałam tylko w newralgicznych momentach projektu. Nauczyłam się wreszcie pracy rzędami skróconymi, co do tej pory znałam w mglistej teorii. Myślę że jeszcze nieraz mi się przyda ta umiejętność.
![]() |
górny brzeg pomimo blokowania się zawija, ale chyba podoba mi się ten efekt |
Tan kształt chusty nie do końca mi odpowiada: jest długa i wąska jak na chustę, to raczej taki szeroki szal. Gdybym robiła ją jeszcze raz, to zrobiłabym ją krótszą i szerszą. Ale i tak będę nosić z dumą... już noszę! :)
I fotki robocze z blokowania
![]() |
motyw centralny ananasów |
![]() |
szklane koraliki jak kropelki rosy |
I fotki robocze z blokowania
![]() |
trzeba mieć duuużo szpilek... |
W oko wpadł mi jeszcze co najmniej jeden projekt Larisy Valeevy, obejrzyjcie same i przekonajcie się o ich subtelności i elegancji. Póki co nawet nie drukuję wzoru, żeby mnie nie kusił. Mam już dość rozbudowane plany do końca roku...
Tymczasem rozpoczęłam sezon skarpetkowo-czapkowy...
Tymczasem rozpoczęłam sezon skarpetkowo-czapkowy...
poniedziałek, 14 października 2013
Konik Morski
Na ostatnia chwilę skończyłam moje dzieło na Konkurs Szatańsko Kreatywny u Intensywnie Kreatywnej. Kiedy je zgłaszałam licznik pokazywał o zgrozo 666101 !!!
Ok, do rzeczy. Moim konkursowym dziełem jest sukienka Konik Morski. To mój konik w konkursowym wyścigu, a morski ze względu na kolor. Inspiracje blogiem chyba same rzucają się w oczy: reglan od góry, wzór pawich oczek, koraliki a w ostatniej chwili pod rękę nawinął się kot z którego zrobiłam sobie ciepły kołnierz :D
Jestem pełna podziwu dla wszystkich uczestniczek konkursu u Agi. Po raz kolejny przekonałam się że w Polsce nie brakuje wszechstronnie utalentowanych i twórczych kobiet.
Ok, do rzeczy. Moim konkursowym dziełem jest sukienka Konik Morski. To mój konik w konkursowym wyścigu, a morski ze względu na kolor. Inspiracje blogiem chyba same rzucają się w oczy: reglan od góry, wzór pawich oczek, koraliki a w ostatniej chwili pod rękę nawinął się kot z którego zrobiłam sobie ciepły kołnierz :D
![]() |
koraliki przy dekolcie zamiast biżuterii |
![]() |
plisa dolna z wrabianymi koralikami |
Jestem pełna podziwu dla wszystkich uczestniczek konkursu u Agi. Po raz kolejny przekonałam się że w Polsce nie brakuje wszechstronnie utalentowanych i twórczych kobiet.
piątek, 4 października 2013
Mała Ruda
Jako że ostatnio nadarzyła mi się okazja żeby uszyć sobie sukienkę, nie czekałam długo, tylko wyprałam i wyprasowałam zasłonkę przywleczoną dopiero co z pobliskiego SH i zabrałam się do roboty. Wybór padł na model Model 109 z Burdy 9/2012, na który od jakiegoś czasu miałam chrapkę. Musiałam dokonać alpejskich kombinacji nad rozmiarówką i wykrój na rozmiar 36 skrócić o jakieś 20cm i nieco zwęzić, a w trakcie szycie podrasować zaszewki, ale dałam radę!
Kolor na fotach zupełnie nierzeczywisty, tak naprawdę nie jest to dzika malina tylko bura jesienna rudość :)
Początkowo kiedy przymierzyłam prawie już gotową sukienkę wydała mi się ciasna w ramionach, choć podczas szycia obawy miałam o biodra. Trochę się podłamałam ale dokończyłam szycie i dałam jej szansę. Przyoblekłam się w nowy uszytek, umyłam w nim podłogę, usmażyłam górę naleśników i stwierdziłam ze jest bardzo wygodna! :) Musiałam się chyba przyzwyczaić do tych dziwnych zaszewek na ramionach.
Sukienka miała swoją premierę w ubiegłą niedzielę na założeniu* w Kozakowicach i spisała się na medal!!!
Już myślę nad kolejną kiecką, ale muszę najpierw pokończyć rozpoczęte projekty żeby w nich nie utonąć.
* założenie w Kościele Ewangelickim to święto założenia parafii, coś jak doroczny odpust parafialny w Kościołach Katolickich.
![]() |
przód |
Kolor na fotach zupełnie nierzeczywisty, tak naprawdę nie jest to dzika malina tylko bura jesienna rudość :)
![]() |
tył |
![]() |
zbieg linii szwów na ramieniu |
![]() |
odszycie i 60cm zamka |
Już myślę nad kolejną kiecką, ale muszę najpierw pokończyć rozpoczęte projekty żeby w nich nie utonąć.
* założenie w Kościele Ewangelickim to święto założenia parafii, coś jak doroczny odpust parafialny w Kościołach Katolickich.
czwartek, 19 września 2013
Niezbędnik urlopowicza
Dziś ostatni z serii postów powakacyjnych...
Jakie są dwie absolutnie niezbędna rzeczy w walizce/plecaku które trzeba konieczne zabrać na wakacje? Ano kapelusz i szorty. I taki właśnie zgrany duet uszyłam sobie w tym roku.
Materiał to nic innego zasłonka z SH, na licencji Disney'a, z serii z Kubusiem Puchatkiem, w delikatne motylki i ważki :)
Kapelusz - wykrój własny
Szorty - mod.5A, Burda-Szycie Krok Po Kroku 1/2012
*****
A skoro już jesteśmy w temacie szortów, to w akcie szaleństwa podjęłam się kolejnego projektu razem-dzierganego, tym razem z Perfidnym Obibokiem (zupełnie nieadekwatny pseudonim :) i już wkrótce mam zamiar stać się szczęśliwą posiadaczką supersexownych szortów na szydełku, które to są obiektem moich westchnień od dawna.
To co że zima idzie? - ja przedłużam sobie wakacje a na za rok będą jak znalazł :D
Stan szortów na chwilę obecną wygląda tak...
...ale za moment będzie tego więcej :)
Jakie są dwie absolutnie niezbędna rzeczy w walizce/plecaku które trzeba konieczne zabrać na wakacje? Ano kapelusz i szorty. I taki właśnie zgrany duet uszyłam sobie w tym roku.
Szorty - mod.5A, Burda-Szycie Krok Po Kroku 1/2012
To co że zima idzie? - ja przedłużam sobie wakacje a na za rok będą jak znalazł :D
Stan szortów na chwilę obecną wygląda tak...
...ale za moment będzie tego więcej :)
poniedziałek, 16 września 2013
Suknie Panny Krystyny
Zgodnie z zapowiedzią dziś moje uszytki wakacyjne dla Krysi. Wszystkie 3 sukienki uszyłam w jeden wieczór i była to absolutna wolna Amerykanka. Tkaniny nawet nie tknęłam żelazkiem, cięłam ją na oko a wyszło jak na moje oko bardzo zadowalająco. Materiał to oczywiście recycling-wykorzystałam takie gotowe pareo-spódniczki, nawet nie rozszywałam zaszewek. Po prostu odcięłam 80cm tego pareo i zaczęłam szyć :)
Ogólny pomysł na sukienkę zaczerpnęłam z The Great British Seewing Bee , dokładnie tam mówią jak potratować gumonić, żeby zrobić te cudne ściągacze i podana jest ogólna instrukcja szycia takiej sukienki.
Już kombinuję żeby na przyszły rok uszyć coś podobnego dla siebie.
Koniec ględzenia, zostawiam Was z moją śliczną modelką i jej sukienkami...
Ogólny pomysł na sukienkę zaczerpnęłam z The Great British Seewing Bee , dokładnie tam mówią jak potratować gumonić, żeby zrobić te cudne ściągacze i podana jest ogólna instrukcja szycia takiej sukienki.
Już kombinuję żeby na przyszły rok uszyć coś podobnego dla siebie.
Koniec ględzenia, zostawiam Was z moją śliczną modelką i jej sukienkami...
czwartek, 12 września 2013
Szlagier z lipcowej Burdy
...czyli top 110. Szyty w ramach Letniej Szkoły Szycia u Intensywnie Kreatywnej. Dzianinę kupiłam na Allegro u tego sprzedawcy, w ciemno, za śmieszne pieniądze, pod nazwą Bisou Silk. Dzianina okazałam się ciężka, mięsista i bosko lejąca. Trochę gruba a jednocześnie delikatnie prześwitująca pod światło. Jak dla mnie idealna na top z dekoltem typu woda.
Najpierw uszyłam top dokładnie jak Burda każe, czyli z satynowymi ramiączkami, ale prostymi, bez fajerwerków. Satynę pozyskałam tnąc zdobyczną bluzkę w akurat pasującym kolorze delikatnego błękitu. Wykrój okazał się stanowczo za długi bo z topu zrobiła się tunika. Oczywiście skróciłam, żeby top był topem.
Coś mi jednak w nim nie pasuje. Jest jakiś za obszerny. Dopracuję go i oddam Mamie :)
Na zdjęciach możecie zobaczyć również spódnicę balonową uszytą z tkaniny udającej jeans i pewnie starszej ode mnie :) Wykrój z Szycia Krok Po Kroku 1/2012 model 3A. Bardzo przyjemna w szyciu i noszeniu, aczkolwiek nie dla kobiet o obfitych tyłach...
Najpierw uszyłam top dokładnie jak Burda każe, czyli z satynowymi ramiączkami, ale prostymi, bez fajerwerków. Satynę pozyskałam tnąc zdobyczną bluzkę w akurat pasującym kolorze delikatnego błękitu. Wykrój okazał się stanowczo za długi bo z topu zrobiła się tunika. Oczywiście skróciłam, żeby top był topem.
Coś mi jednak w nim nie pasuje. Jest jakiś za obszerny. Dopracuję go i oddam Mamie :)
Na zdjęciach możecie zobaczyć również spódnicę balonową uszytą z tkaniny udającej jeans i pewnie starszej ode mnie :) Wykrój z Szycia Krok Po Kroku 1/2012 model 3A. Bardzo przyjemna w szyciu i noszeniu, aczkolwiek nie dla kobiet o obfitych tyłach...
Wymyśliłam że z tego wykroju można zrobić całkiem ładną kieckę. Z drugiego kawałka materiału, tym razem w seledynowym kolorze skroiłam sukienkę, wydłużając wykrój ile się dało na metrze posiadanej dzianiny i robiąc całkiem spore taliowanie (w sumie na obwodzie talii odjęłam chyba z 10 cm. I tak musiałam obciąć spory kawałek materiału żeby uzyskać długość ulubioną przez mojego Męża.
Tym razem ramiączka zrobiłam z dzianiny, odzyskanej z bluzki po młodszej Siostrze - dzięki Jadziu! ;)
Tak wygląda moja interpretacja osławionego topu 110. Następnym razem uraczę Was modą dziecięcą, czyli będzie słodko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)