Strony

środa, 9 maja 2012

Buty i butki

Dziś będzie o wiosenno letnich butach mojej Małej Damy i moich.

Krysia dorobiła się swoich malutkich balerinek


Na jej małych rozbieganych nóżkach prezentują się tak:


Nie łatwo było je uchwycić :), ale wygląda w nich cudnie, jak Calineczka.
Materiał: resztki bawełny 100% z Kauflandu (dość gruba bo była przeznaczona na łapki do garnków)

Ja sama nie toleruję butów na płaskim obcasie, a modne ostatnio baleriny są dla mnie nie do przyjęcia. Nie żeby nie były ładne, bo bardzo mi się podobają, ale stopy moje cierpią katusze bez choćby małego obcasa. Miałam niemałą radochę kiedy wyciągnęłam w weekend na światło dzienne moje sandały na platformach. Od razu poprawił mi się humor :)
Ale do rzeczy... kiedy zobaczyłam w  Biedronce te buty, nie mogłam przejść obok nich obojętnie:


Niewielki koturn, szmaciany wierzch, czerwone i do tego w kropeczki... w sam raz do gonienia z wózkiem w letnie dni. Postanowiłam je odrobinkę stuningować :) a przy okazji nauczyłam się robić kwiat uchy z organzy (dziecinnie proste :D ). 15 minut pracy i oto efekty



Jak Wam się podobają?

Pozdrawiam słonecznie i uciekam z moją Calineczką na spacer. Obie w nowych butach :)

4 komentarze:

  1. Metamorfoza Twoich butów rewelacyjna!!! bardzo żałuję że tak późno nauczyłam się na szydełku jak patrzę na te sliczne buciczki;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie je stuningowałaś! :D Buciki Calineczki również śliczne i takie... słodkie :) Zwłaszcza na tych rozbieganych stópkach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie słodkie butki zrobiłaś! I jak fajnie sobie ozdobiłaś butki! Slicznie! Gratuluje pomysłu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze :)